Dla Kobiet

nie tylko w Dniu Kobiet

 

Analiza stosunków damsko-męskich;)

Bliskość kobiety i mężczyzny

 Strona ta pokazuje Kobiety, jako wcielenie delikatności, wrażliwości i kobiecości... Jest to miłe, ale czy do końca prawdziwe...? Możemy oczywiście podtrzymywać taki pogląd, zamykać oczy na prawdę... fantazjować i otwierać się na błogie życzenia, czemu nie:)

Niestety nie jest tak, że tylko kobiety są ranione, traktowane przedmiotowo, bez szacunku... Bywa wręcz, że to kobiety potrafią być okrutne...
Wielu mężczyzn ma również takie doświadczenia, niektórzy mają odwagę się przyznać do tego, że kobieta ich bije lub dręczy psychicznie..
Jest wielu fantastycznych mężczyzn, którzy na głowie stają dla swoich Księżniczek, aby je uszczęśliwić, a one wiecznie niezadowolone...

Przyznam, że czytając komentarze czytelniczek pod Twoim Jacku adresem, te achy i ochy jaki jesteś cudowny i wrażliwy... poczułam rozdrażnienie... przyznam szczerze... nie wiem czemu...

Miło poczytać miłe rzeczy, jakie to kobiety są wspaniałe. Miewam nieraz takie nastroje melancholijne i wtedy, gdy weszłam na Twoją stronę też w takim właśnie nastroju byłam...
    Brakowało mi pięknych wierszy, piosenek o miłości i zrozumieniu, o umiejętności wybaczania i dążenia do pełnej harmonii w pożyciu z mężczyzną...
To co stworzyłeś jest potrzebne, owszem, ale w życiu nic nie trwa wiecznie. Przeważnie na początku mężczyźni potrafią wykrzesać z siebie odrobinę romantyzmu, potrzebną do zauroczenia sobą kobiety... ale potem... Uważają, że nie będą się powtarzać i skoro zdobyli kobietę to OK, sprawa załatwiona... I to jest w sumie główną przyczyną, że kobietom zaczyna czegoś brakować... że szukają tego romantyzmu gdzie indziej...
    Oczywiście, nie z każdym tak jest i czasami bywa, że kobieta jest tym znudzona, nie docenia starań mężczyzny, odbiera go jako ciapę czy coś takiego... Czasami potrzebują takiego szorstkiego, męskiego zainteresowania... czyli wniosek jeden, że kobiety same nie wiedzą, czego tak naprawdę chcą, więc jak można oczekiwać tego od mężczyzn...?

Każda kobieta jest inna, podobnie jak facet, nie ma instrukcji obsługi ani do jednego, ani do drugiego... Trzeba umieć i chcieć uczyć się siebie nawzajem, rozpoznawać i strać się w miarę możliwości zaspokajać potrzeby drugiego... Umieć zaakceptować swoje wady i zalety, wszak "no body perfect" czyż nie?:)

Pięknie jest jak kobieta i mężczyzna są dla siebie wszystkim i potrafią zachować w tym zdrowy rozsądek, ale nie od dzisiaj trwa tzw. wojna płci... Czyje będzie na wierzchu...? Niby chcemy być Księżniczkami, ale chcemy być również dzikimi kocicami, niezależne i twarde, aby facet nie myślał sobie, że bez niego nie damy sobie rady:)
A panowie chcieliby, na co dzień ciepłych, wyrozumiałych żon, obiadu na stole... Ale nocą... wyuzdaną i gotową na wszystko kochankę...

Wiele prawdy kryje się w piosence Piotra Loretza  - Ja już tamtej nie pamiętam...

Tak więc i mężczyźni nie zawsze wiedzą czego chcą... Więc jak ogarnąć te wszystkie sprzeczności, jakie każdy z nas w sobie ma... No nie da się...

Żyjmy po prostu najlepiej jak umiemy starając się nikogo nie ranić, jeśli to nie jest konieczne... Ale wiem, jak to bywa - nie zawsze się udaję...

Pisząc o kobietach i dla kobiet, myślę że warto czasami wspomnieć o tych facetach, którzy przecież jak chcą to potrafią być cudowni, niezastąpieni, jednocześnie męscy i wrażliwi jak dziecko... Może kobiety również powinny spojrzeć na nich innym okiem, nie widzieć tylko siebie w tym wszystkim, ale również drugą stronę, uświadomić sobie, że my również popełniamy błędy, źle odczytujemy intencje mężczyzn, złościmy się na nich czasami bez większej przyczyny...

Tak jak rosną skrzydła czytając o kobietach, tak samo mogłyby rosnąc czytając o mężczyznach...
Wszak żyjemy dla siebie, po to aby się kochać i mieć kogoś przy sobie, cieszyć się radościami i mieć do kogo się przytulić jak jest ciężko...
Wzajemne wsparcie potrzebne jest i kobietom i mężczyznom... Bez siebie nie istniejemy...

Ale spokojnie nic nie jest takie proste i piękne.
Trzeba sporo się nagimnastykować, aby relacje układały się dobrze:)...czasami myślę, że wolę być sama, zamiast się z kimś użerać, bo prędzej czy później zawsze się człowiek użera, bardziej lub mniej , ale jednak....mimo całego optymizmu i nadziei, że tym razem się uda....

 „ -Czy życie zawsze jest takie pokopane? 

   -Zawsze”


Poznajesz skąd ten cytat?:)

Pozdrawiam ciepło i zapraszam do dyskusji - M.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież